
Ruszamy w miasto. Ale w jaki sposób będziemy je przemierzać? Tak żeby było i zdrowo i ekologicznie. Piechotą? Rowerem? Na rolkach? Hulajnogą? A może longboardem? Wszystko dobre, co nie produkuje spalin. Ale skoro już mamy taki wybór, to może padnie on na najmniej powszechną opcję? Longboard, chociaż na dobre zadomowił się u nas już kilka lat temu w dalszym ciągu nie jest tak rozpowszechniony jak chociażby rower czy hulajnoga. Najwyższy czas to zmienić!
Spis treści: |
Deskorolka, tylko taka szersza
Krótka charakterystyka longboardu? Proszę bardzo. Szeroka deskorolka. Tak w skrócie. A coś więcej? Większy rozstaw kółek, a więc większa stabilność. Samo manewrowanie też jest dużo bardziej przyjemne aniżeli podczas jazdy na klasycznej deskorolce. Na zatłoczonych ścieżkach i chodnikach sprawdzi się idealnie. Reasumując – miękko, stabilnie, dostojnie czyli…nudno? Nic bardziej mylnego. Rekord prędkość osiągnięty podczas jazdy na longboardzie wynosi 130 km/h. Co prawda osiągnięty w warunkach „laboratoryjnych”, czyli na zamkniętym odcinku o kącie nachylenia 18 stopni, ale zapisany w kronikach. Tak więc…longboard potrafi szybko jechać, a przy tym komfortowo się „prowadzi”. Czy to wszystko? To dopiero początek!

Praktyczna zabawa
Każda aktywność jest dobra jeśli zmusza nas do wysiłku fizycznego. To prawda, ale warto zadbać o to, aby była też praktyczna. Chociażby podczas dojazdów do pracy czy po prostu podróżowania ulicami miasta. Rower, rolki, longboard – niby to samo. A jednak nie. Podróżując longboardem nie musimy się przebierać w specjalny strój. Wstajemy, ubieramy się, wsiadamy i…jazda. Nie trzeba jej przypinać pod biurem czy przed sklepem. No i nie zaprząta Ci głowy nieprzyjemna myśl czy aby czasem Twój wehikuł nie zmienił właściciela pod Twoją nieobecność. Wygoda, komfort, bezpieczeństwo i doskonała zabawa. Idealne połączenie.
Nudne technikalia…
Nudne technikalia, które jednak warto poznać. Nawet trzeba poznać, abyśmy mogli jeździć komfortowo, mieć z tego „fun”, ale i cieszyć się tą zabawą jak najdłużej. W myśl nieco przewrotnej zasady: „Dobry sprzęt to jeszcze lepsza zabawa”. Na co zwracać uwagę? Na wszystko po trochu. Przede wszystkim korpus. Najczęściej ze sklejki. Standard to 7 warstw, ale warto „szarpnąć” się na 9 warstw. Niewielka różnica, a robi robotę. A jakie drewno? Klon kanadyjski. Gatunek, który dożywa 700 lat. Longboard tyle nie wytrzyma, ale korpus z klonu kanadyjskiego daje gwarancję wytrzymałości.
Co do trwałości to poliuretanowe kółka będą idealne. Warto sprawdzić klasę łożysk i te z ADEC 9 brać w ciemno. Truck czyli stelaż, na którym mocowane są kółka jest najczęściej z aluminium. Dobrze, aby było dodatkowo wzmocnione. Do tego antypoślizgowy Grip na wierzchniej stronie i jazda…
Idealny pomysł na przemierzanie miasta? Ideały podobno nie istnieją. Ale na pewno ciekawa alternatywa dla pozostałych środków transportu. Fajna zabawa, która może przerodzić się w niezłą zajawkę. Warto spróbować i dołączyć do rosnącej społeczności fanów longboard…


