• Dlaczego kapryśna aura to sprzymierzeniec jogi

    Dlaczego kapryśna aura to sprzymierzeniec jogi

    Znasz to uczucie? Budzisz się z dobrym postanowieniem, że dziś w końcu się poruszasz - a za oknem ściana deszczu. Albo lipcowy upał, w którym sama myśl o wyjściu na dwór odbiera ochotę na cokolwiek. Albo wiatr tak silny, że gałęzie kładą się do ziemi. I ta jedna myśl, która przychodzi zawsze w takich momentach: „może jutro, jak pogoda się poprawi".

    Tyle że pogoda w Polsce rzadko pyta nas o zdanie. A jeśli czekamy na idealne warunki, żeby zadbać o siebie, to często czekamy w nieskończoność. Dobra wiadomość jest taka, że joga nie potrzebuje słońca, boiska ani nawet wyjścia z domu. Potrzebuje tylko kawałka podłogi, kilku minut i maty rozłożonej tam, gdzie akurat jesteś. A ta kapryśna aura za oknem? Zamiast przeszkodą, może stać się Twoim najlepszym pretekstem do praktyki.

    Czytaj więcej